

Po drugiej stronie fiordu znajduje się Konstantynówka. Ruiny stacji wielorybniczej otoczone są przez pałętające się kości wielorybów. Smutny widok. Przyroda na szczęście powoli rozlicza się z tym miejscem. Z ludzkich siedlisk też pozostały tylko kości.

Co cztery dni noc wydłuża się o około godzinę. Księżyc w pełni potrafi nam wynagrodzić brak zorzy polarnej. Norwedzy twierdzą, że aktywność słoneczna ma tej zimy sprzyjać powstawaniu światełek północy. Oby było jak najbardziej kolorowo :)

Renifery mają ostatnio problemy z rogami. Bardzo je swędzą. Przez to pocierają nimi o wszystko co się da. Nasze tyczki i cipciografy wszelakie są dla nich wielką atrakcją. Niestety zdarza się, że reny zaplątują się rogami w kable sejsmo. W tym roku był przypadek renifera, który wkręcił sobie rogi o odciąg od masztu. Na szczęście był to sznurek, który łatwo można było odciąć.

Ptaki odlatują, letnicy odjeżdżają.... ale wszyscy i tak wrócą tu wiosną :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz